• Wpisów: 882
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 3 dni temu, 22:28
  • Licznik odwiedzin: 81 545 / 2179 dni
 
nickola13
 

Dokonują niemożliwego w tych filmach, a są to jedne z tych, które na długo nie wychodzą z głowy. Kto by jednak pomyślał, że na filmie akcji można płakać?
Pięknie uhonorowano Paula. Jestem pod wrażeniem całej fabuły i akcji w filmie, ale nie da się ukryć, że to końcówka chwyta za serce i jest takim punktem kulminacyjnym, a nie mam tu na myśli zakończonej akcji, tylko pożegnanie Dominica i Briana.
W trakcie oglądania da się zapomnieć, że Paula nie ma już z nami, bo film nie różniłby się niczym od poprzednich części, gdyby nie zakończenie, które nie sugeruje niczego, żadnej śmierci, odejścia, ale jednak da się odczuć koniec jakiegoś etapu.
Być może Brian O'Conner będzie nadal wiódł szczęśliwe życie w kolejnej części (bo jak dla mnie nic nie wskazywało na koniec serii), ale musiałam sobie jednak powiedzieć: pobudka, Paula już tam nie będzie. Naprawdę dobrze było go zobaczyć, znowu.
Końcówka kompletnie zwaliła mnie z nóg, ogromne wzruszenie, ale to oczywiste, cholernie trudno pogodzić się ze śmiercią i znosić pożegnania.
Cały film, to "taniec z diabłem", a z wrażenia przez cały seans gniotłam pudełko po popcornie. :D Uwielbiam humor w tej serii.
Anyway, długo na to czekałam, ale było warto.
A tak na koniec, to tęsknota jest do dupy.
#SeeYouAgain #ForPaul
10984098_10152948294407631_4056406105614524925_n.jpg

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego