• Wpisów: 817
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 14 dni temu, 12:27
  • Licznik odwiedzin: 77 259 / 2058 dni
 
nickola13
 
niemal zniknęły żubry, omal nie doprowadziliśmy do wyginięcia bobrów, ale na szczęście dzięki udanej reintrodukcji, gatunek ten nieźle sobie radzi. Jednak populacji rysiów, mimo starań wciąż nie udaje się nam skutecznie odbudować... Dlaczego tak eksterminujemy inne gatunki? Z głupoty, zachłanności, krótkowzroczności, zabobonów. W naszym kraju długo wierzono, że bobrze sadło przyspiesza gojenie się ran. Azjaci wciąż sądzą, że tygrysie łapy działają na potencję, sproszkowany róg nosorożca wyleczy z gorączki i poprawi jakoś seksu, żółć czarnego niedźwiedzia jest panaceum na ból głowy, piżmo zapobiega skórnym infekcją, a kość słoniowa dodana do różnych specyfików jest... dobra na niemal wszystko. Choć współczesna medycyna nie potwierdza skuteczności działania tych "tradycyjnych" specyfików, nadal tysiące zwierząt muszą zginąć, po to żeby zamienić się w placebo. Mimo licznych akcji uświadamiających i oficjalnych zakazów skala handlu gatunkami zwierząt zagrożonymi wyginięciem jest wprost niewyobrażalna.
   Niekiedy jednak próżność i głupota ludzka prowadzą do jeszcze większych zbrodni, bo wiele wspaniałych zwierząt zabijanych jest wyłącznie po to, by zamienić się w spinki, figurki do postawienia na komodzie, dekoracje ścian albo by leżeć przed kominkiem jako trofeum.
   Wierzę, że ockniemy się w końcu i zaprzestaniemy tych okrutnych praktyk. Nie chcę bowiem dożyć czasów, kiedy moja ukochana Afryka stanie się kontynentem bez dzikich zwierząt. Kiedy to słonie, żyrafy, zebry albo lwy znikną z sawann i będzie je można oglądać wyłącznie w telewizji albo na zdjęciach. I pomyśleć, że tak niewiele trzeba, żeby ta przygnębiająca wizja nigdy się nie ziściła. Wystarczy, że wszyscy powstrzymamy się od zakupów pewnych przedmiotów. Czy naprawdę jest to takie trudne?

- Martyna Wojciechowska
11.jpg

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego