• Wpisów: 874
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 12 dni temu, 12:22
  • Licznik odwiedzin: 80 848 / 2158 dni
 
nickola13
 
Game of thrones (Gra o tron)

Gatunek: fantasy
Premiera: kwiecień 2011
Sezony: 8
Czas trwania: 50-55 min
Role główne: Emilia Clarke (Daenerys Targaryen), Kit Harrington (Jon Snow), Sophie Turner (Sansa Stark), Lena Headey (Cersei Lannister)
plakat.jpg

Opis: Adaptacja sagi George'a R.R. Martina. Kilka rodzin szlacheckich walczy o panowanie nad ziemiami krainy Westeros. Spiski oraz zbrodnie są na porządku dziennym.
12.jpg


Jonerys

*Daenerys Targaryen* początkowo młoda i wystraszona dziewczyna, która zawsze musiała podporządkowywać się woli starszego brata. Z czasem jednak staje się dojrzałą i niezależną kobietą, można nawet powiedzieć, że idealną kandydatką na królową do czego dąży właściwie od samego początku. Cechuje ją także wiara w siebie, więc jest to wyjątkowo silna żeńska postać. Nie jest to jednak chodzący ideał i czasem marzyłam, żeby ją ktoś sprowadził na ziemię, ale nie da się ukryć, że mimo to, bardzo ją lubię i szanuję.

*Jon Snow* nie miał łatwo w życiu, chodź wychował się wśród szanowanego i dobrego rodu Starków. Ze zwykłego bękarta przeradza się w dzielnego brata z Nocnej Straży, sprawiedliwego
Lorda Dowódcę, aż wreszcie w godnego, obiecującego i prawdziwego Króla Północy.
Ta dwójka razem? Z jednej strony to tak dobre, a z drugiej, wiesz, że to złe. Shipowanie ich razem jest strasznie frustrujące.
emilia i kit.jpg

Ciekawostki:
- Kit Harington poznał na planie serialu swoją obecną narzeczoną Rose Leslie
- Oona Chaplin, czyli serialowa żona Robba Starka, jest wnuczką Charliego Chaplina
- Intro, które znajduje się w każdym z odcinków, zmienia się w zależności od tego, gdzie znajdują się obecnie bohaterowie lub gdy któreś z miejsc zostaje podbite przez inny ród.
game-of-thrones-lg.jpg

Gra o tron to przede wszystkim katorga dla moich nerwów.
Zaczęłam od książki "Pieśń lodu i ognia", a troszkę później wzięłam się za serial, który bardzo mnie wciągnął, bo nie ukrywajmy książki pana Martina są piekielnie długie, a obejrzenie serialu było szybszym i bardzo kuszącym sposobem na poznanie tej wspaniałej historii. Drugą książkę czytałam wolniej i z mniejszym zaciekawieniem, bo już wiedziałam co się stanie. Serialem wybiegłam do sezonu 3 i tam moje serce pękło na milion kawałków, o czym też już tutaj pisałam. Przestałam wtedy oglądać, bo jak brnąć dalej kiedy zabijają twoją ulubioną postać? Nie mogłam jednak tego nie nadrobić.
Na żadnym innym serialu nie wypłakałam tylu łez co przy tym.
W żadnym innym serialu nie znienawidziłam nikogo tak bardzo, jak w tym.
W żadnym innym serialu aż tak nie cieszyłam się z czyjejś śmierci.
I żaden inny serial nie zrobił na mnie takiego wrażenia, jak ten.  
Jedną połowę serialu trzymam się za głowę, drugą płaczę.GOT na pewno jest bardzo brutalny, to trzeba przyznać. Jednych nienawidzisz od pierwszych odcinków, a 4 sezony później mimo nienawiści współczujesz tym postaciom.
Uwielbiam dbałość o szczegóły, te zwroty akcji i zaskakujące momenty, których za żadne skarby bym się nie spodziewała i tajemnice ciągnące się przez 7 sezonów. Dla mnie Gra o tron to mój nr 1 jeśli chodzi o fantasy.
Nie potrafię sensownie napisać, dlaczego tak to lubię. Po prostu tak jest.
10/10

  •  
  • Pozostało 1000 znaków