• Wpisów: 984
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 2 dni temu, 12:22
  • Licznik odwiedzin: 91 289 / 2463 dni
 
nickola13
 
to nie pokazywał tego po sobie. Catelyn obserwowała syna, jak chodzi między ludźmi, kładzie dłoń na ramieniu jednego, żartuje z drugim, jeszcze innemu pomaga uspokoić konia. Jego zbroja dzwoniła cicho, kiedy się poruszał. Odkrytą miał tylko głowę. Catelyn patrzyła, jak wiatr tarmosi grzywę jego kasztanowych włosów, tak bardzo podobnych do jej. Zastanawiała się, kiedy zdążył tak urosnąć. Miał piętnaście lat, a niemal dorównywał jej wzrostem.
  Pozwólcie mu urosnąć większym, prosiła bogów. Niech dożyje szesnastu lat, a potem dwudziestu i pięćdziesięciu. Niech urośnie tak duży jak jego ojciec, pozwólcie mu trzymać w ramionach własnego syna. Proszę, proszę, proszę. Patrząc na tego wysokiego młodzieńca ze szczeciną pierwszej brody na twarzy i wilkorami biegającymi wokół jego nóg, wciąż widziała niemowlę, które trzymała przy piersi w Riverrun, trzymała tak dawno temu.

- Catelyn Stark - Gra o tron - George R.R. Martin
redwedding.jpg

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.